Forum » Życie w Londynie

Polacy w UK - przyjaźni czy nie?

2007-09-16, 08:53
Pod koniec października zamierzam zamieszkać w Wielkiej Brytanii (Luton). Przeglądam różne fora internetowe, żeby jeszcze lepiej "załapać klimat" i to, co mnie odpycha to fakt, że bardzo często zabierający głos w dyskusji (bez względu na poruszany temat) Polacy są wobec siebie nieżyczliwi, aroganccy. Co więcej, podkreślają, że w UK jest już tyle Polaków, że trzeba się rozpychać łokciami. Wiem, że fora internetowe rządzą się swoimi prawami i mogą być zupełnie inne niż real, tym niemniej zastanawia mnie, skąd tyle agresji? Czy tak jest też w rzeczywistości? Czy na Polaków nie ma co w UK liczyć, bo utopią w łyżce brudnej wody?
Ostatnie dwa i pół roku spędziłam w Holandii i tam było zupełnie inaczej. Zawsze, oczywiście, zdarzały się jakieś wyjątki, ale generalnie Polacy, bez względu na wykształcenie, byli ok.
Napiszcie jak jest w realu.
Chamstwa i "burakowania" :) mam dość na co dzień, nie chciałabym w to samo wpaść w UK.
2007-09-16, 21:41
robert
czesc.
Polacy sa rozni, tak jak przedstawiciele kazdego narodu. Faktem jest,ze wyjezdza wielu cwaniakow, ktorzy chca tylko innego zrobic w konia. W wielszosci sa to tepaki i zeruja na "ziomkach" gdyz z innymi nie moga sie zwyczajnie porozumiec.
Ja mam raczej pozytywne doswiadczenia - mam tu znajomych i przyjaciol. Pomagamy sobie wzajemnie i ok. Teraz np mieszka u nas obca Polka,ktora szuka pracy. Pomagamy jej bezinteresownie.
A pisze to nie po to,zeby sie dowartosciowac-tylko dowartosciowac nas Polakow-jako grupe. Jednego mi zal,ze nie potrafimy sie zorganizowac i trzymac razem jak inne narody.
I uwaga na CYGANOW - od nich z daleka!!! Zle i tylko zle doswiadczenia.

2007-09-20, 20:31
nie do konca polak
jeszcze nie udalo mi sie spotkac polaka ktory by nie pil nie kradl albo kombinowal jak zaoszczedzic by wiecej wyslac do domu.... banda.... Jak juz ktorys/ ktoras jest tu dluzej to najlepiej jak umie stara sie wyprzec swego pochodzenia i nie przyznawac do swoich korzeni. W autobusach slychac wszechobecne "KUR....A MAC " a w butkach telefonicznych trzeba uwazac na powkladana plasteline do wrzutnikow ( jeden z rewelacyjnych sposobow zarabiania przez polakow na zycie) ... mysle ze przez okres ktory tu jestem poznalem londyn z kazdej strony a o zyciu Polakow moglbym napisac ksiazke.
2007-09-21, 12:59
Marek
Słyszałem, że ostatnio jakby napór emigrantów zmalał. Prawda to jest?:)
2007-09-21, 13:01
Marek
nie do konca polak - wydaje mi się, ze trochę przesadzasz - jasne, jakiś tam procent Polaków taki jest, ale nie powiedziałbym, że są oni dominującą grupą. Tak przynajmniej mi się wydaje...
2007-09-21, 13:30
Pawelek
Pewnie zobaczysz jak tutaj zyja panowie Polacy i po max miesiacu "zakochasz" sie w jakims panu z Indii, Turcji czy tez Pakistanu...
Kazda sie zarzeka, ze w zyciu czegos takiego nie zrobi i nie zostawi swojego ukochanego. Ale po zetknieciu z rzeczywistoscia tam, wszystko sie zmienia...
Wybor nalezy do Ciebie, czy dolaczyc do grona do Polek niskiego prowadzenia w UK. Czy zostac i zyc z godnoscia w Polsce.
2007-09-21, 14:08
Marek
Pawelek - nie wiem co braleś, ale mnie na to nie stać.
2007-09-21, 16:26
Pawelek
Ona powinna byc w Polsce i glosowac na PiS! Przeciez teraz waza sie losy naszej ojczyzny!
Ja codziennie sie modle, zeby ta nasza mlodziez wrocila, do naszego Ojca i Jaroslawa zawsze dziewicy!
2007-09-22, 13:48
joannawj
Zastanawia mnie, skąd w niektórych tyle złości i nienawiści... Przede wszystkim jednak braku szacunku dla innych. Ludzie, jesli chcemy, aby szanowali nas inni, to zacznijmy najpierw sami siebie nawzajem szanować, zamiast ciągle opluwać!! To, że ktoś ma jakieś traumy związane z rodakami, nie oznacza, że taka jest reguła!
Słusznie napisał Robert - jesteśmy różni, jak przedstawiciele innych narodów. Wśród kazdej nacji znajdzie się zawsze jakiś odsetek kretynów, cwaniaków itp., ale nie generalizujmy. Spotykam wielu Polaków, nawiązujemy znajomości, pielęgnujemy je, dzieci bawią się razem i jest ok.
Nie twórzmy demona wrogiego Polaka!! Przecież w romnym stopniu od nas zależy wizerunek naszej nacji za granicą!
2007-09-22, 15:46
Adrian
joannawj: czy to cos insynuujesz ? obrazasz mnie tymi swoimi 'inteligenckimi' tekstami zakompleksiona nastolatko.
2007-09-24, 11:01
Zakompleksiona nastolatko? Po pierwsze, Adrianie, nie spotkałam wcześniej Twojej wypowiedzi na forum, więc nie odnoszę się do niej. Nie zamierzałam nikogo obrażać, wręcz przeciwnie, wydawało mi się, że moja wypowiedź ma wydźwięk jak najbardziej pozytywny. Może więc podpowiesz mi, w jaki sposób Cię obraziłam? Ponadto nie jestem ani zakompleksiona, ani tym bardziej nastolatka. Jestem zdecydowanie dorosłą osobą, funkcjonującą w normalnej, zdrowej rodzinie i nie widzę powodów do kompleksów. Owszem, mam wady, jak każdy, ale próbuję je akceptować, tak jest rozsądniej. A jesli uważasz moje teksty za inteligenckie i to własnie CIę uraża, to najwyraźniej Twój problem i - być może własnie Twoje komplesy. Moja wypowiedź dotyczyła stosunku Polaków do siebie nawzajem poza granicami kraju i świadczyła o tym, że zawsze ( w każdej nacji) są ci źli i ci dobrzy... To tyle. Nie było też w mojej wypowiedzi insynuacji, lecz stwierdzenia.
Jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony - nie taki był mój zamiar. Może jednak czasem warto spojrzeć z dystansem...
2007-09-24, 20:35
szalas wielki
siemanko ! coz moge powiedziec tez mieszkam w londynie juz prawie dwa lata i musze powiedziec ze wszyscy macie racje i nie wiem czemu sie chcecie zjesc! Jak w kazdym kraju sa ludzie ktorzy daza dobrymi drogami i tacy ktorzy tej dobrej drogi szukaja ale jakos nie moga znajsc. Wszyscy mamy do czynienia z ziomkami i kazdy ma swoje osobiste odczucia , ja sam po sobie wiem ze tez nie jestem idealnym mieszkancem londka jednakze nie zeruje na ziomkach, pracuje jak wiekszosc polakow wiele godzin kiedy koncze mysle tylko o jednym.. do domu!!! (oki dosyc o mnie) no ale jak juz jade do tego domu to czasami sie zalamuje jak widze swoich ziomali normalnie zachowuja sie ja buraki ze wsi !!!! w doslownym tego rozumowaniu i powiem szczerze ze jezeli ktos by mnie zapytal skad oni sa powiedzialbym chyba ze z rosji! ( wstyd sie przyznac za z Polski).Chodze czasmi na polskie imprezy i sa one czasami jak w wiejskiej remizie na jakims zadupiu.Panowie troszke wypija i szaleja a co im tam zalezy jak szalec to szalec.Reasumujac zachowanie polakow pozostawia dla mnie wiele do zyczenia.ps. to jak tak mowie osoba ktora nie sadzi o sobie jak najlepiej a co powie o takich o ktorych pisalem ustatkowany POLAK ( osoba zaliczajaca siebie do tej drugiej lepszej polowy) nawet nie chce wiedziec! pozdrawiam wszystkich
2007-09-25, 12:09
Pawelek
Modlcie sie za naszych rodakow! By nasz Jaroslaw zawsze dziewica, przyjal ich w mateczce Polsce!
2007-09-25, 17:01
Pszczółka
Cześć.Piszę do autorki pierwszej wypowiedzi,z braku czasu pominę wypowiedzi innych osób.Jestem w Anglii prawie dwa lata.Początki były trudne,ale jestem tu z chłopakiem,więc razem jest nam łatwiej.Obecnie nie pracuję,bo ze względu na charakter pracy mojej drugiej połowy,nie jest to możliwe.Jednak z poznanymi tu na Obczyźnie Polakami nie mieliśmy do tej pory dobrego doświadczenia.W naszym przypaku potwierdziło się powiedzenie:Polak Polakowi wilkiem.Już po paru miesiacach pojawiła się zazdrość,porównywanie,uszczypliwe docinki,obmawianie za plecami.Pamiętaj-zazdrosny Polak nie cofnie się przed niczym.Najgorsze jest to,że przed Tobą udają dobrych przyjaciół, a po jakimś czasie znajdzie się druga osoba,która uświadomi i poinformuje Cię z dokladnością co do joty, jakie zdanie ma o Tobie Twoj Rzekomy Przyjaciel.W firmie,w której pracuje mój chłopak to włąśnie Polacy sieją największy zamęt,gdy Tylko się odwrócisz kopią pod Tobą dołki.Spodkaliśmy się nawet z tym,że niektorzy rodacy za drobną,dodatkową opłatą donoszą na innych Polaków,często zdarza się,że sami piszą scenariusze,żeby wpadły im dodatkowe pieniądze.My nie lubimy się kłocić,ale czasami nie można tego wszystkiego wytrzymać.Lepiej jest stać się nautralnym,pozostać z boku,ale to nie znaczy,że kiedyś Ty nie znajdziesz się na muszce.Poznalismy kiedys młode małżeństwo,z początku wydawało nam się,że nawiąże sie między nami przyjaźń.Cieszyliśmy się z wspólnych wypadów,poznalismy ich znajomych,a po pewnym czasie zaczeliśmy się sobie nawzajem zwierzać,z tym,że my wszysko zachowywaliśmy dla siebie,oni nie.Po niedługim czasie pojawiły się plotki itp. Wiem,ze może moja wypowiedz jest bardzo pesymistyczna,ale taka jest prawda.My nie mamy dobrego doświadczenia,jednak jest jeszcze iskierka nadziei,że na naszej drodze spotkamy jeszcze kiedyś dobrych Polaków.Pamiętaj tylko o tym,ze pozytywne nastawienie owocuje kiedyś w przyszłości.Zyczę Ci samych pozytywnych doświadczeń i powodzenia w zdobywaniu Anglii.Kibicuje ostro.
Pszczółka.
2007-09-25, 19:49
SZALAS WIELKI
ALE I TAK KOCHAM POLSKE I ZAWSZE BYLA JEST I BEDZIE MOIM DOMEM ........KOCHAM WAS !!!!

1 2 ... 9  następna > 
wszystkich: 130

Odpowiedz na wątek


autor
treść
kod z obrazka
Nie chcesz przepisywać kodu gdy piszesz na forum lub komentujesz
miejsca i wydarzenia? Zarejestruj się!

*

Forum


*

Na skróty